Przejdź do głównej zawartości

Posty

Jony srebra. Technologia antybakteryjna Polygiene. Czy srebro szkodzi?

Zaznaczam na wstępie, że nie jestem chemikiem i nie znam wszystkich dostępnych technologii antybakteryjnych z użyciem jonów srebra. Nie mogę więc polemizować z krążącymi opiniami o szkodliwości takiego wykończenia materiałów. Prawdopodobnie, są takie gdzie przy produkcji cierpi środowisko i takie, które są bezpieczne. Będę też stronniczy ponieważ osobiście reprezentuję technologię Polygiene w Polsce. Informacje, które przedstawiam są wynikiem własnego doświadczenia, informacji i testów przekazanych mi przez firmę oraz certyfikatów, które firma posiada. Po co używać rzeczy z wykończeniem antybakteryjnym Polygiene Czytaj tutaj Zaczęło się od deski sedesowej Technologia Polygiene powstała w 1999r.  Perstorp AB, międzynarodowa firma, lider w branży chemicznej dodaje jony srebra do termoformowalnych desek sedesowych i w rezultacie uzyskuje efekt ograniczenia rozwoju mikroorganizmów, co staje się przełomem w utrzymywaniu higieny w miejscach publicznych. Później z powodzeniem eks...

Po co używać rzeczy z wykończeniem antybakteryjnym Polygiene.

więcej informacji w jęz. polskim na stronie http://polygiene.redbird.pl/polygiene-technology-1.html Gdy przedstawiamy zalety technologii Polygiene panom, są zachwyceni.  Kiedy prezentujemy je kobietom, kiwają z politowaniem głową.  Kiedy mężczyzna zmienia T-shirt? Lub skarpetki? Wtedy gdy są REALNIE brudne. Nie po jednorazowym ich użyciu. T-shirt musi być strasznie poplamiony a skarpetki "sztywne" aby nadawały się do prania. A obie rzeczy wyraźnie źle pachną... I dlatego Panom łatwiej jest zaakceptować funkcjonalność jaką oferuje Polygiene. Jest w tym coś z magii.  Mam kilka rzeczy z wykończeniem Polygiene; koszulki do biegania, skarpetki i jedne spodnie trekkingowe.  Załóżmy, wracam z treningu biegania. Wszystko lekko wilgotne od potu i rzecz jasna lekko woniejące.  Normalnie trafiłoby do prania. A z Polygiene wystarczy rzeczy powiesić na sznurze do bielizny i wysuszyć. Nie mogłem uwierzyć! Nawet raz przetestowałem na żonie... ...

Ręcznik szybkoschnący jaki...

Najczęściej zadawane pytanie; jaki ręcznik wybrać? Najlepiej wybrać ręcznik szybkoschnący i tak samo szybkowycierający :)  Chciałbym zaznaczyć, że RĘCZNIK szybkoschnący nie ma nic wspólnego ze ściereczkami z mikrofibry. Tak jak buty Campus nie miały nic wspólnego z butami trekkingowymi.  Różnice te zaczynają się już (zwłaszcza) na poziomie:  - jakości i rodzaju włókien użytych do produkcji, - składu surowcowego tych włókien,  - gramatury (wagi) samego ręcznika oraz  - wykończenia materiału. Mikrowłókna, różnią się między sobą np. polarowe mają wewnątrz kanaliki powietrzne aby lepiej izolować. Te wykorzystywane do produkcji ręczników Dr.Bacty posiadają rozwarstwioną strukturę klinową aby w te przestrzenie dostawały się cząsteczki wody. Tę strukturę uzyskuje się mieszając poliester z nylonem.   Od jakości tych włókien zależy chłonność ręcznika i jego trwałość oraz to czy jest przyjemny w dotyku.  (a nie jest ścierą do podłogi, któr...

Troika - brelok może być i piękny i użyteczny. A wizytownik tym bardziej...

Co wyróżnia markę TROIKA? Przecież jest tylu tanich producentów breloków i wizytowników oraz innych akcesoriów. Co zatem decyduje o tym, że firma jest obecna w ponad siedemdziesięciu krajach na świecie? Wystarczy wejść do sklepu z tymi akcesoriami i wziąć je do ręki. Różnicę poczujecie sami. Wydaje mi się, że nie jestem gadżeciarzem. Otaczają mnie zazwyczaj praktyczne i proste przedmioty. Ale kiedy biorę do ręki jakikolwiek przedmiot marki TROIKA myślę; chciałbym go mieć... Na biurku, w kieszeni, w domu. Mógłbym mieć z siedem różnych breloków do kluczy, i zmieniałbym je codziennie :) A może jednak są właśnie takie jak lubię praktyczne, proste i trwałe. TROIKA jest naprawdę trendy. Na przykład niezwykle popularna jest w Azji, gdzie jest synonimem luksusu i statusu. Jeśli chcesz zamówić akcesoria TROIKA dla swojej firmy jako prezent dla klientów lub pracowników zgłoś się do nas.  Jeśli chcesz mieć tę markę u siebie w sklepie, stacjonarnym lub internetowym; tak...

Kurtki i polary dla pracowników

Po dwudziestu latach tzw. transformacji chyba każdy już raz dostał kurtkę lub polar z logo jakiejś firmy. Wydawać by się mogło, że popyt na takie produkty osłabnie. Tymczasem każdego sezonu jesienno-zimowego nasi klienci zamawiają setki polarów dla swoich pracowników. Oczywiście wymagania cenowo jakościowe są różne, spełniamy w tym zakresie prawie wszystkie oczekiwania, jednak chętnie podzielę się swoimi uwagami. Pozorne oszczędności poczynione przy rozpoczęciu projektu mają fatalne skutki dla wszystkich zainteresowanych stron. O ile osoba obdarowana teoretycznie nie powinna narzekać to jednak jeśli sprezentujecie jej produkt po pierwsze ze słabego (cienkiego, mało wytrzymałego, filcującego i kurczącego się) materiału to już często po pierwszym praniu Wasza rzecz trafi do szuflady z napisem "rzeczy do oddania dla biednych". Uwierzcie! Jeśli rękawy okażą się za krótkie, zamek się nie będzie zapinał, a polar nie będzie chronił przed zimnem nic nie skłoni "pani sklep...

Gramatura koszulek. Ile waży prawda?

Jestem w tej branży od 20 lat. I myślę, że to niemożliwe. Otóż coraz częściej trafiają do mojej firmy zapytania o koszulki z coraz grubszej dzianiny. Jak na razie rekordem jest zapytanie o koszulkę polo o gramaturze 300g/m2. Czyli o wadze przęciętnego koca.  Normą są pytania o zwykłe T-shirty o gramaturze 190gr. Pora rozwiązać tę zagadkę, co to jest gramatura. Czy cięższy samochód jest lepszy od lżejszego bo jest cięższy? Jeśli wytniemy z materiału płachtę o wymiarach 100x100cm i ją zważymy to uzyskamy odpowiedź jaka jest nominalna gramatura materiału na metr kwadratowy. Aby było łatwiej i taniej wycina się zazwyczaj specjalnym przyrządem kółko o powierzchni 100cm2 i waży je, a uzyskany wynik mnoży x 1000. Jeszcze inaczej można wyciąć kwadrat o boku 10x10cm i zważyć go na wadze do listów. Co nam daje ta wiedza? Nic. Jakość dzianiny nie musi iść w parze z jej grubością. A nawet często bywa całkiem odwrotnie. Wszystko zaczyna się na polu bawełny. Najbardziej...

O obsłudze klienta. Czyli dlaczego nie kupujemy?

Artykul przeznaczony do numeru grudniowego magazynu 4Outdoor.  Ten artykuł miał być o obsłudze klienta. Ale kiedy przejrzałem podobne artykuły w innych gazetach zobaczyłem, że wszystkie skupiają się na sprzedawcy. Ma się uśmiechać, podawać, być piękny i młody i dobrze wyszkolony. A obsługa klienta czy tzw podejście pro klienckie to nie tylko akt sprzedaży. To również otoczenie w jakim się ten akt odbywa. Na początek zdanie, które będzie powracało. Co determinuje sukces w handlu detalicznym? Tylko trzy rzeczy. Lokalizacja, lokalizacja lokalizacja. Nie wiem dlaczego ale mam wrażenie, że spora część sklepów z branż y turystycznej/outdoorowej sądzi że nie podlega zasadom jakimi kierują się konsumenci. Czy branżą ta jest jakoś specjalnie wyjątkowa? Sądzę że sklep to teatr. Ze scenografią, aktorami, scenariuszem, oświetleniem i dźwiękiem. Jeśli, któryś z tych elementów szwankuje przedstawienie nie należy do udanych. Czujemy jakiś dysonans. Chyba mimo wszystko najważniejsi są ...